They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

tatrografia

Temat: Zamiast czynić przygotowania świąteczne klepiecie
Ja wszystko prawie zrobilam
Pyszne sledzie staropolskie i kresowe, piernik to juz tydzien temu upieklam,
dzis tylko szykuje rybke na rybe w galarecie i w sosie szarym. Jutro macerowac
bede rybki do smazenia. W niedziele rano biore sie za karpia po katolicku. :-)
Mam zamiar jeszcze zrobic klopsiki rybne. Tylko zastanawiam sie czy zrobic w
sosie koperkowym czy w galarecie.
:-)))
Do swiat trzeba podchodzic ze spokojem i radoscia. Wtedy wszystko samo pieknie
wychodzi i czas jest.
:-)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,54372635,54372635,Zamiast_czynic_przygotowania_swiateczne_klepiecie.html



Temat: ryba a cytryna
banito, ja krewetek nie traktuje cytryna ani przed ani po, bo dla mnie to
profanacja, tak samo z rybami, nigdy przed, ale zawsze po.
i dalej nie rozumiem tej fobii macerowania ryb przed w cytrynie, sledzia tez
nie poddaje obrobce cytrynowej, nie mowiac o soli, turbocie czy innych
pstragach.
po co, niech mi ktos wyjasni. to jakas paranoja
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,48655732,48655732,ryba_a_cytryna.html


Temat: Jak na Was wplywa ogladanie
Jedną z podstawowych cech ludzi wykształconych jest czytanie ze
zrozumieniem, a w naszej hmmm powiedzmy polemice, ja o zupie Ty o
kupie. Czy ja w jakim kolwiek poście napisałam o salcesonie,
mortadeli i tym podobnych? Otóż dla Twojej wiadomości nie. I własnie
dlatego mam dosyć tychże panienek, bo ja im jedno a one swoje. I tak
można długo i namiętnie sobie gadać, jak do ściany. Ale dal swojego
czystego sumienia powtarzam, że tłuszcz nie szkodzi, oczywiście w
rozsądnych ilościach. Nikt nikomu nie każe jeść salcesonu, mortadeli
i boczku. Ale na litość Pana, jak jednej i drugiej tłumaczę że
powinna jeść oleje np. lniany, tłuste ryby i orzechy, że warzywa
powinno się przed spożyciem macerować w oliwie to wrzask że to
przecież TŁUUSZCZ! A pomidory i marchew np. powinno się jeść z
tłuszczami bo likopen i betakarotenoidy są rozpuszczalne w
tłuszczach i wtedy najlepiej przyswajalne. Tak czy owak mogę Ci tu
napisać cały elaborat na ten temat, ale sądzę że i tak nie
zrozumiesz, jak nie zrozumiałaś tego co napisałam wcześniej. Tak
więc, dobrej nocy życzę i powodzenia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,70565908,70565908,Jak_na_Was_wplywa_ogladanie.html


Temat: Nietutejsi
To chrupkie nazywa sie pappar:)))Moj maz twierdzi, ze robi sie je z maki
kukurydzianej, ale cos mi sie nie chce wierzyc. Nigdy tego nie robilam, bo mozna
to tu kupic w postaci surowych platkow, ktore prazy sie na patelni. Jesli
bardzo Ci zalezy na przepisie, to moge zapytac sie tesciowej (bedzie w domu w
przyszlym tygodniu). Ten zielony sos to mietowy chutney - moja tesciowa robi to
dosc czesto, wiec tez moge wyzebrac przepis - ona podaje to z siekana cebula na
boku.
Przepis na rybe po grecku jest bardzo prosty:
smaze rybe, najlepiej sole lub inna rybe o delikatnym miesie i smaku, osolona, w
panierce z maki i rozbeltanego jajka. Ukladam plasko na dnie naczynia do
zapiekania a w tzw miedzyczasie preparuje sos. Scieram na tarce marchewke, seler
i korzen pieruszki. Drobno kroje pora. Proporcje zaleza od tego, co akurat mam w
lodowce, najczesciej jednak: pol marchewki, pol reszty. Dusze to na oliwie z
dodatkiem soli, czarnego pieprzu i liscia laurowego. Kiedy warzywa sa juz
miekkie (ale nie rozciapciane) dodaje mala puszke pulpy pomidorowej (nie mylic z
tzw polskim przecierem - jak nie ma pulpy to miksuje puszke calych pomidorow bez
skory). Dusze troche jeszcze, probuje, dosmaczam i wykladam na ryby gruba
warstwa. Naczynie wkladam do ogrzanego piekarnika, gdzie sie maceruje i czeka na
spozycie:)))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,9270212,9270212,Nietutejsi.html


Temat: po wizycie tesciowej....
pani.serwusowa napisała:

> Jeszcze sie taki nie urodzil, ktory by wszystkim dogodzil.

tesciowa, bratowa, szwagierka...to wszystko jedno

ty jej a ona Tobie chciala sprawic przyjemnosc
obdarowujac 'najlepszym z mozliwych' ... i to sie liczy

jesli zas intencje byly inne (jak np. zaskoczenie/zakasowanie
przeciwnika / popisanie sie) to szkoda chyba waszej energii

ja tez ostatnio walcze z tzw. 'wizyta rodzinna' - przygotowuje, to
co zwykle jadamy... i choc wywoluje to entuzjazm 2 czlonkow mojej
wizytujacej rodziny, to trzeci zawsze: "nie dziekuje" ;DD

no i co robic? podawac codziennie piersi kurzece a'la schabowe, ze
wzgledu na owego osobnika/osobniczke? czy raczej gotowac po swojemu

no od lat mam ten problem

osobnik stanal na wysokosci zadania i owe pierwsi kurczacze usmazyl
w panierce, umeczywszy je potem duszeniem z cebulka, a przedtem
macerowaniem w wegecie i zaserwowal, a jakze...wszyscy zjedli, i
pochwalili

od osobnika nie uslyszalam jednego slowa pochwaly moich i mojego
meza 'wypocin' kulinarnych...

...a byly curry, tajszczyzna, chinszczyzna, pieczone kurczaki, ryby,
krewetki i steki..... no po polsku nie bylo, bo produktow
odpowiednich brak...i qrwa nic! no nic nie podpasowalo ((
jednej osobie, dwie pozostale chwalily - grzeczne do przesady chyba
jakies ))

kuchnia bywa swietnym instrumentem tzw. "power game", bo nie trzeba
jakiegos wyjatkowego formalnego wyksztalcenia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,48129,101327579,101327579,po_wizycie_tesciowej_.html


Temat: Jak mu dogodzić???
oj nie!!!!!!!!!!!!!!

karpia sprawiamy, czyścimy, obieramy warzywa jak na rosół i wszystko razem
gotujemy - tak z grubsza, bo bez przepisu nie potarfię tylko z głowy :) kiedy
karp jest raczej miękki, ostrożnie wyjmuje go i odstawiam, a rosół cedzę. na
teflonowej patelce karmelizuję cukier i chyba do tego karmelu dodaje rosół z
ryby. chyba troche mąki, bo musi być dośc gęsty. do tego sosu dodaję kieliszek
koniaku, a potem rodzynki i przepołowione, obrane migdały. to wszystko się razem
maceruje z pół minuty,zamykam gaz i wkładam dzwonka. o, jakoś tak to idzie. nie
nie nie, nie galareta, na ciepło :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,87604,103196997,103196997,Jak_mu_dogodzic_.html


Temat: MAJ 2004 !!!
gotowanie z winem etc
musze Wam powiedziec, ze winem lub piwem traktuje wlasciwie kazde mieso pieczone w piecu,
bardzo czesto ( jesli robie dla duzej ilosci osob, pracownikow restauracji mojego meza) kawal
schabu ( karkowy najbardziej lubia) maceruje czosnkiem sola i marjanem, ukladam w brytfannie,
obok ukladam cwiartki ziemniakow, cebuli i kawalki marchewki ( albo cale pieczarki) polewam
butelka piwa mieso przed wlozeniem do pieca smaruje oliwa. piecze sie to z 1.5 godziny -
banalnie proste, pyszne i jednogarnkowe danie
tak samo mozna zrobic udziec z indora, kawal wolu ( taki na pieczen etc)
jesli robie ryby ( np calego lososia) to w jego wnetrze wkladam mase zielska - koperek + natke
uprzednio cala rybe nasmaruje sola z czosnkiem ( b. duzo czosnku) ukladam w blasze naoliwionej i
pieke czasem jaesli chce mi sie scieram na tarce selera, marchew, siekam pora i na tym klade rybe,
skrapiam obficie cytryna, polewam bialym winem - zjadaja razem z glowa do tego doskonale
pasuja male ziemniaczki ugotowane w mundurkach z maslem i koprem.
z winem dokonale sa wszelkie muszle, krewetki, zupy rybne po prostu dolac na pocztku gotowania
- pycha

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,586,7428197,7428197,MAJ_2004_.html


Temat: Tyle wątków o odchudzaniu czytam od MAM!! i pytam
U nas nie ma tradycji piątkowej rybki, za to ryb w ogóle jemy bardzo dużo.
Głównie są to:
śledzie w oleju (własnej roboty), łosoś wędzony pod różnymi postaciami (bardzo
fajna pasta z serkiem homogenizowanym z takiego łososia w skrawkach - tani),
makrelka wędzona (u nas akurat najlepiej pod zmrożoną wódeczkę, ale to nie
bardzo dietetycznie), rybka po grecku (smażę płaty, w garnuszku duszę
włoszczyznę mrożoną hortexu w paskach z dodatkiem przypraw i koncentratu
pomidorowego i gotowe - to akurat dietetyczne) - ją nawet do pracy na przekąskę
można wziąć.
Poza tym rybka w diecie jest ok, ale jednak z reguły są tłuste. Może warto
mięsko zmienić na chude - kurczak, indyk, cielęcina. Kurczaka piekę w naczyniu
zaroodpornym bez tłuszczu, więc cały się wytapia, a jak Mąż zje bez skóry to
będzie już w ogóle super dietetycznie. Piersi z kurczaka np. kroję w dużą
kosteczkę, maceruję w sosie sojowym z czosnkiem i na chwilkę wrzucam na
patelnię (teflonowa, więc bez tłuszczu) - też dietetyczne.
Pozdrawiam
Marta


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,30314139,30314139,Tyle_watkow_o_odchudzaniu_czytam_od_MAM_i_pytam.html


Temat: co podać gosciom, którzy sie odchudzają???
Jesli chcesz cos egzotycznego i bez nadmiaru kalorii to podaje przepis na rybe
po tahitansku. Proste i latwe do zrobienia. Do tego mozesz podac ryz albo
ciemny chleb.
Ryba po tahitansku 1 Dla czterech osob
Skladniki:
- kilogram bialej ryby (dorada, dorsz)
- dziesiec zielonych cytryn
- dwie cebule
- zabek czosnku, sol, pieprz
- jeden orzech kokosowy
Dodatki: cwiartki pomidora, krazki jajek na twardo, papryka pokrojona w paski –
w ilosciach dowolnych.
Przygotowanie:
Surowa rybe odfiletowac i usunac osci.
Pokroic mieso w kostki.
Wycisnac sok z cytryn.
Obrac i drobno pokroic cebule. Obrac czosnek i zmiazdzyc go.
Wymieszac sok z cytryny ze zmiazdzonym czosnkiem.
Na dnie salaterki ukladac na przemian warstwe pokrojonej w kostki surowej ryby
nastepnie warstwe cebuli. Kazda warstwe posolic, posypac pieprzem i polac
sokiem z cytryny wymieszanym z czosnkiem. Ryba musi byc calkowicie zakryta
sokiem z cytryny i czosnku. Przykryc salaterke i macerowac osiem godzin w
lodowce.
Prezentacja:
Przed podaniem starannie odsaczyc sok z cytryny i czosnku. Ulozyc rybe z cebula
na osobnych talerzach wylozonych listkami salaty. Ozdobic pomidorami, krazkami
jajek na twardo i paskami papryki.
Otworzyc orzech kokosowy, odlac sok, rozbic lupine tak aby mozna bylo zetrzec
na tarce o drobnych otworach (tych do marchewki) ich wewnetrzna warstwe. Z
otrzymanych wiorkow odcisnac za pomoca lnianej serwetki sok. Wymieszac go z
sokiem odlanym po otwarciu orzecha. Polac rybe otrzymanym sokiem kokosowym.
Sok kokosowy mozna zastapic jogurtem o naturalnym smaku.
Danie podawac mocno schlodzone.
Smacznego :)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,53550640,53550640,co_podac_gosciom_ktorzy_sie_odchudzaja_.html


Temat: kuchenne sekrety
Zimna woda jest niezastąpiona w kuchni.

- zanurzenie w niej noża przed siekaniem cebuli, zmniejsza efekty łzawienia;

- zanurzenie dłoni w zimnej wodzie pozwala sprawniej formować róznego rodzaju
kotlety i krokiety (nie kleją się);

- maszynkę do mielenia mięsa również należy spłukać (szczególnie po gotowanych
ziemniakach i mięsie) zimną wodą, a dopiero wtedy myć w ciepłej bądź w zmywarce;

- jeżeli kawałek szypioru natniemy wzdłuż na czworo (2/3 długości) i włożymy do
miski z bardzo zimną wodą na kilkanaście min., to rozwiną się z niego śliczne
palemki, którymi możemy udekorować danie (kuchnie indochińskie);

- do garnka z gotowanym makaronem, po zdjęciu z ognia i przed odcedzeniem
wlewamy trochę zimnej wody. Makaron jest goroący i jednocześnie sie nie klei.

- świeży filet z ryby może przetrzymać kilka godzin w zimnej wodzie z dodatkiem
soku z cytryny (ryba traci swój nieprzyjemny zapach, który niektórych drażni).



Mrożenie:

- jeżeli mamy kłopot z krojeniem cienkich plastrów wołowiny, to nalezy ją
wcześniej zamrozić (dotyczy to oczywiście mięsa świeżego) na 1-2 godzin.
Otrzymamy kawałek mięsa o świetnej konsystencji, znakomicie dającej się kroić
(z kuchni japońskiej);

- swieży koper i pietruszkę siekamy i zamarażamy. Dobrze jest je przetrzymywać
w plastikowych, szczelnych pudełkach (np. po lodach), gdyż nie skawalaja się.


Macerowanie:
- stary sposób na pozbycie się w niektórych daniach posmaku i zapachu surowizny
z ziemniaków (np. zrazy po nelsońsku). Sposób polega na posypaniu skrojonych
ziemniaków solą i pieprzem i zostawieniu ich na 15-20 min. Powstały sok należy
zlać. Nowsze przepisy podają, jako składnik zrazów itp. zimniaki gotowane, ale
macerowane w testach smakowych wypadają nieporównanie lepiej, nie rozpadają się
w trakcie gotowania, no i sposób jest ciut mniej kłopotliwy od gotowania.

Jeżeli ktoś lubi świeżą cebulkę, a obawia się jej niebyt towarzyskiego zapachu,
to niektóre dania można popić ciepłym kakao z mlekiem.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,2973530,2973530,kuchenne_sekrety.html


Temat: JAK PRZYRZADZIC BEFSZTYK?????
Gość portalu: wsuwka napisał(a):

> W tym celu nabyłam wołową polędwicę cygańską (nie wiem dlaczego ona była
> cygańska...).

Nie nazywam swojej diety kopenhaska, ale befsztyki to jedna z głównych moich
pozycji obiadowych.
Najpierw, co do "cygańskiej" (albo żydowskiej) polędwicy. To jest tzw. ligawa,
albo "biała pieczeń". Jak się ma dobre zęby i przypieka KRÓTKO (max po 3 min. z
każdej strony), da się ją w ten sposób zjeść.
Jeśli się nie ma prawdziwej polędwicy, lepszy jest rostbef od ligawy.
No i warto kupić wcześniej niż tego dnia co się chce jeść. Można macerować w
rozmaity sposób (na diecie nie warto dbać o smak super, bo cierpienie że mało
jemy jest wieksze), ale ja zwyczajnie przetrzymuję ze 2 dni w lodówce, po to by
mięso rozpływało się w ustach.

Najlepsza jest polędwica prawdziwa, bez żadnego przydomka. Befsztyk ok. 2 cm
grubości smażony po 3 min nie będzie już raczej krwisty, a jeszcze będzie
miękki. Przesmażenie za długie, spowoduje, że nawet z prawdziwej polędwicy
mięsko może być twarde.
Termin "bez tłuszczu" nie musi być brany tak dosłownie. Jeśli rzuca się mięso
na tłuszcz bardzo gorący, mięso go nie wciąga. Można też posmarować sam
befsztyk (a nie patelnię) minimalną ilością (np. 1/4 łyżki, co daje 25 kcal
dodatkowo. A tłuszcz nienasycony, z oliwy właśnie, lub ryb morskich jest
niezbędny również w czasie diety).
W ten sam sposób świetne wychodzą piersi z kurczaka. Są zawsze miękkie, nigdy
krwiste i bardzo dietetyczne! Tnę pierś na mniejsze kawałki i po zwilżeniu
oliwą kładę na teflonowy stołowy grill, ale można równie dobrze na teflonową
patelnię. (Trzeba dobrać metodą prób siłę gazu). Gdy grill był nowy, zupełnie
nie używałem tłuszczu. Jak powierzchnia troszkę się zużyła, bez tłuszczu mieso
za bardzo się przykleja. Bywa że jadam piersi na przemian z befsztykiem wołowym
całymi tygodniami.
I jeszcze jedno. Solę i posypuję pieprzem już na talerzu, po usmażeniu.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,11100489,11100489,JAK_PRZYRZADZIC_BEFSZTYK_.html


Temat: Jak usmazycz stek z tunczyka?
Popieprz, posol, nakroj cebuli, utrzyj na cienkiej tarce jedna
marchew i usmaz to wszystko razem na oleju.

Jesli nie chce sie tobie smazyc, to polecam rybe po tahitansku.
Polecam, bo sama przez dwa lata czesto tak przyrzadzalam tunczyka:


Ryba po tahitansku 1 Dla czterech osob
Skladniki:
- kilogram bialej ryby (tunczyk, rekin, dorada, dorsz)
- dziesiec zielonych cytryn (tych malutkich o srednicy 4 cm) albo 5
duzych
- dwie cebule
- zabek czosnku, sol, pieprz
- jeden orzech kokosowy
Dodatki: cwiartki pomidora, krazki jajek na twardo, papryka
pokrojona w paski w ilosci dowolnej.
Przygotowanie:
Surowa rybe odfiletowac i usunac osci.
Pokroic mieso w kostki.
Wycisnac sok z cytryn.
Obrac i drobno pokroic cebule.
Obrac czosnek i zmiazdzyc go.
Wymieszac sok z cytryny ze zmiazdzonym czosnkiem.
Na dnie salaterki ukladac na przemian warstwe pokrojonej w kostki
surowej ryby nastepnie warstwe cebuli. Kazda warstwe posolic,
posypac pieprzem i polac sokiem z cytryny wymieszanym z czosnkiem.
Ryba musi byc calkowicie zakryta sokiem z cytryny i czosnku.
Przykryc salaterke i macerowac osiem godzin w lodowce.
Prezentacja:
Przed podaniem starannie odsaczyc sok z cytryny i czosnku. Ulozyc
rybe z cebula na osobnych talerzach wylozonych listkami salaty.
Ozdobic pomidorami, krazkami jajek na twardo i paskami papryki.
Otworzyc orzech kokosowy, odlac sok, rozbic lupine tak aby mozna
bylo zetrzec na tarce o drobnych otworach (tych do marchewki) ich
wewnetrzna warstwe. Z otrzymanych wiorkow odcisnac za pomoca lnianej
serwetki sok. Wymieszac go z sokiem odlanym po otwarciu orzecha.
Polac rybe tak otrzymanym sokiem.
Sok kokosowy mozna zastapic jogurtem o naturalnym smaku.
Danie podawac mocno schlodzone.
Smacznego



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,49213,96103290,96103290,Jak_usmazycz_stek_z_tunczyka_.html


Temat: Przepisy kulinarne
Kurczak i ryba
Znalazłam fajny i prosty przepis na rybkę albo kurczaka.
Generalnie robię ciasto z dwóch łyżek mąki bezglutenowej, dwóch łyżek majonezu
(można skręcić domowy) oraz jajka. Proporcje można zmieniać samemu zależnie od
tego, ile chcecie ciasta. Taka ilość ciasta wystarcza mi na jedną pierś (nie
podwójną - prawa lewa, tylko jedną cześć) z kurczaka lub odpowiednią jej ilość
piersi z indyka.
I tak, pierwsza wersja to taka, że kroję pierś w kostkę taką ok. 15x15 mm. Wtedy
kiedy jest oblepiona ciastem jest porcją w sam raz do małego dzioba na raz.
Można też zrobić kotleciki a'la Mc'nuggets. Wtedy kroję pierś na dwa cieńsze
plastry, tłukę i kroję na kwadraciki o wielkości ok.4x4 cm. I tak. Mięso po
pokrojeniu solę, pieprzę. Można też dodać np. słodkiej papryki czy imbiru, co
kto lubi. Potem robię ciasto, zalewam nim mięsko i maceruję ok. dobę. Czyli np.
wieczorem szykuję a podaję na obiad następnego dnia.
W wersji "kostka" kurczaka smażę w głębokim tłuszczu aż nabiorą złotego koloru,
a w wersji "kotlecik" smażę na patelni, ale ilość oleju też musi być większa np.
jak na placki. W oryginale ten przepis jest z dodatkiem tartego, żółtego sera ok
20 dkg. Jednakże na naszej diecie odpada niestety, ale robiłam tak raz i wyszło
super. W każdym razie mój niejadek uwielbia te kurczaczki, zwłaszcza te w
kostce. Majonez powoduje, że mięsko jest niezwykle wilgotne i delikatne. To jest
naprawdę pycha. Tak samo można przygotować rybkę. Wiem, że może smażenie nie
koniecznie jest najzdrowsze, ale jeśli to jedyna akceptowalna opcja to jest
słuszna ;-)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,98481850,98481850,Przepisy_kulinarne.html